Zagubiło się w wielkiej przestrzeni bezkresu Ziemi

I szukając mamy
Płacząc i szlochając
Dotarło do miejsc dziwnych i nieznanych
Łzy jego przemieniły się w kryształy
Które światłem drogę oślątku wskazywały
I szedł tak osiołek polami i łąkami
I lasem ciemnym
A z nim nocą gwiazdy szlak mu torowały
W dzień słonko drogowskazem się stało
Dróżkę wydeptało
I szedł tak
Mijały dni
Miesiące
I lat parę upłynęło
Osiołek zmężniał
I biegał już jak wiatr
Swą podróżą nieznaną
Aż ujrzał bramę Domu
Serce mu zadrżało
Usłyszał głos matki

I zawołał
MAMO

Szczęściem otulony zapłakał z radości
Bo odnalazł dom swój i cel życia
Raj swój utracony

A Wam na dobranoc
Ślę buziaczki
I Anioła
Który zawsze do domu zaprowadzi
BŁOGOSŁAW NAM
ANIELE STRÓŻU NASZ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz