Niech mnie przygarnie troskliwa ręka
Męczy mnie bieg i ciągła udręka
Moje ciało spinają bólu kleszcze
Wołam do Ciebie Panie
Biegnąc przez ulewne deszcze
Mróz i śnieżyce
Zabijają moje pieskie życie
Niech ktoś mnie pokocha
I da domowe ognisko
Soczystą kość i ciepłe legowisko
A wiernie będę bronił domu
Jak Anioł będę pomocny
Miłości dam z całego serca
I czuwać będę w dzień
i w nocy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz