
Za parę dni, za parę chwil
W daleką podróż los mnie wysyła
By może wyjść naprzeciw przeznaczeniu
Zabieram więc walizę długich lat
I bagaż doświadczeń
Tam będzie łatwiej pokonać
Nowy, przyszłości dzień
I wiem,że słońce inaczej tam ogrzewa...
Że deszcz często obmywa ulice...
W świetle jasnych godzin doby...
Że wiatr hula na morskich falach
W oceanie przestrzeni...
O brzeg mojego istnienia uderza
Ze śpiewem świstów i głosem syren
I te szarością ubrane
Szybują po niebie jak anioły
Kształt swój zmieniając ciekawie
Jak papierowe latawce
I wiem ,że tam w tym dziwnym kraju
Serca stęsknione na mnie czekają..
Że radość ogromna wyjdzie na spotkanie
Promieniami miłości zadrży w duszy
Zagra tęsknotą na strunach dni minionych
I echem szczęśliwych chwil
Zapisze się w pamięci...
Wyruszam więc na spotkanie przyszłości
I wiem,ze tam gdzieś jest mój dom
Że te lata ostatnie moje w tym istnieniu
Czekają na swoje spełnienie...
Wiem,że Bóg tak chciał
I nic nie zmieni Jego postanowień
Wysłał archanioła Gabriela na Ziemię
By swoją historię ułożyć
I zapisać w świętych księgach
Piórem Emmanuela....
Nie żegnam się...
Gdyż w tej krainie szczęśliwości
Odnajdę Was, by znowu cieszyć
Wasze oczy.
I słowem nasycić serca i dusze
Opowiedzieć o pięknym świecie
DO ZOBACZENIA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz