A MORZE BYŁO NIEBIESKIE
Morze było niebieskie
Jak Jego oczy
Wskakiwałam w nie
Jak w ogień
Zatracałam się w nim
Z rozkoszą
Wyskakiwałam nagle
Jak ze świata snu

Chwytałam oddech
Słysząc daleki Jego głos
I te oczy
Czekałam
Wyciągałam się na piasku
Obok wydm zielonych

Drzemałam
Na nowo zanurzałam się
W tę cudowność chłodu i niebytu
Zespalałam się
W jedno ze światem
A świat przelewał się
Pomiędzy palcami
I zewsząd mnie otulał
Anielskimi skrzydłami
Nie myślałam
Byłam światem
I Jego serca biciem
Myślą płynącą
Na falach ISTNIENIA

Szybsza od światła
Mentalnie przenikałam
W Jego mentalne ramiona
I tylko morze
Było niebieskie
Grzywą fali unosząc marzenia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz