Kiedy zachodzi słońce
niebo maluje purpurą
i w złoto-pomarańczowych pąsach
chowa się
za horyzont
Nadchodzi noc
Myśli błądzą
jak niebo granatowo-szarym
odpoczynkiem
A ty odchodzisz
W słowach paru otwieram
smutków moc
I tylko krzyk mew został
Umieram ciszą
jak gwiazdy umierają
spadając w nicość
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz