OM-muzyka duszy
Przenika i przekształca się
Złoto-fioletowymi kolorami w -OM
Pieśń mnichów
I w całym spektrum barw
Zawartych w czystej bieli
Wybucha wulkanem światła
Mieniących się tęczą iskier
Uniwersalnej miłości
Ukojenie
Zastój myśli
Medytacja
Tylko oczy obserwują kształty na wodzie
Morską pianę fal pachnącą jodem i ozonem
Cicho plumkając o piaskowy brzeg
Śpiewają-OM
Gdzie jestem
Dusza uleciała ponad Ziemię
Szybuje pomiędzy gwiazdami
Planety mienią się kolorami
I ta bezkresna cisza
Cisza kosmosu
I tylko ten dźwięk buczący cicho-OM
Tunel światła w granacie próżni
Przyciąga jak magnes
Lecę
Bez ruchu i woli
Postacie krążą wokół i cienie
I złote kule zmieniające się w Anioły
Czego szukam
Może tu odnajdę miłość i spokój
Coś blokuje mi drogę
Pragnę iść dalej
Nie umiem
Nie mogę
I szept tylko cichy słyszę
Jeszcze nie Twój czas
Wracaj
I ten monotonny dźwięk-OM
Ta pieśń przeszywająca na wskroś
Wracam
Znowu widzę grzywy fal
I czuję wiatr smagający po twarzy
To nadal mój dom
I coraz ciszej z oddali
Dochodzi dźwięk-OM
Wróciło westchnienie
Oddycham oddechem istnienia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz