Serce boli , kłuje ostrzem tysiąca noży.
Oddech krótki - nie mogę krzyczeć-
Odejdę, ale zanim-
GŁĘBOKI ODDECH
I myśl tak krótka- to nie ja piszę...
Choć do czytania okulary potrzebne
tak teraz widzę przejrzyście
I to co było i to co będzie.
A teraz to Anioła chwila

Prowadzi mnie poprzez słowa:
JESTEM- trwam- żyję dziś.
Jutro , lub za parę dni może inne będzie życie.
Wymiar inny , nieodgadniony w rozumieniu człowieka...
-Kim jestem-
Duszą . która nie przestaje istnieć.
Ciało to dziś mój balast na ziemi,
By być dla innych.
Odejść chcę w teraz.
Nie zniosę więcej przemocy tego świata
I bólu co wyrywa z serca dobro,
Ciepłe wspomnienia.
Marzeniem jest tylko śmierć ciała.
Wola Twoja Panie.
Aniele mój-
Nie pozwól na cierpienie już.
AMEN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz